Wejdź na mojego Facebooka!

sobota, 22 września 2018

Wycieczka


Sobota.
Wstałam dziś o 5:40
Całkiem wcześnie jak na mnie, i w sumie na każdego kto ma wolny weekend.
Zrobiłam kawe w termosie,
przygotowałam śniadanie,
zapakowałam koce i prowiant.
I ruszyliśmy.
    na wschód słońca
Niestety trochę się spóźniłam,
ale i tak zobaczyłam przepięknie jaśniejące niebo i zapierającą wdech w piersiach czerwoną poświatę.
Cudownie.
Pojechaliśmy nad morze.
I tak siedzieliśmy,
piliśmy kawę
rozmawialiśmy
kontemplowaliśmy słońce, niebo, morze.

Oddychałam pełną piersią.
Byłam szczęśliwa.

I choć się nie wyspałam to i tak powtórzyłabym to jeszcze raz,
i powtórzę.
Kontakt z naturą i ukochaną osobą jednocześnie.
Cudownie.
[zdjęcia moje-bez filtrów]


niedziela, 2 września 2018

Słomiany zapał


Skąd to się bierze?
W jednej chwili czujesz, że możesz wszystko, że jesteś na wyżynach swojego potencjału, że znalazłaś właśnie to, co chcesz robić w życiu - pasje.
Jakiś czas później zmienia Ci się.
Już nie robisz tego z radością, a z przymusu.
Już nie interesujesz się tym tak bardzo.
Już się nie starasz.
Znowu tracisz sens życia.
Słomiany zapał? Być może.
Albo po prostu to nie było to.
Dalej musisz eksplorować siebie,
i szukać tego czegoś.
Szukaj
szukaj
szukaj

Ja wciąż szukam. Choć czuję, jakbym kręciła się w kółko.